Krzywa uczenia w grach

Kolejny wpis archiwalny…

Opisując fenomen gier w magazynach Świat Gier Komputerowych i Nowa Fantastyka niejednokrotnie wspominałem, że współczesne produkcje nie są już prostymi rozrywkami, ale raczej rozbudowanymi propozycjami, systemami, środowiskami. Fakt ten wpływa na kilka zjawisk.

Pierwszym jest dynamika poznawcza. Wstępną fazą poznawania gry jest fascynacja jej grafiką, dźwiękiem, możliwościami. Typowy gracz eksploruje teren, testuje gadżety, uczy się obsługiwać „obiekty” takie jak pojazdy, budynki, broń. Jest to fala, która niesie go przez kilkanaście (czasami kilkadziesiąt) godzin gry. W końcu jednak poznaje (lepiej lub gorzej) większość aspektów rozgrywki, wypracowuje (z reguły dosyć sztywne) strategie postępowania i staje na rozdrożu: znudzić się grą i przejść do następnej, czy też postąpić inteligentnie (inteligentni ludzie się nie nudzą) i wziąć grę do ręki niczym narzędzie, przechodząc z fazy, gdy „gra bawi się mną” do fazy gdy „ja bawię się grą”. Taką alternatywę oferują z pewnością gry sieciowe i to zarówno MMORPG’i (Massive Multiplayer Online Role Playing Games) jak i gry e-sportowe: jeśli gracz utknie w koleinach nawyków, zacznie powtarzać te same sekwencje ruchów i scenariusze zachowań, które zapewniają mu względnie pojmowane powodzenie w grze, może odczuć znużenie. Może jednak podejść zupełnie inaczej i nie będę ukrywał, że jestem zwolennikiem tego typu postępowania.

Preferowaną przeze mnie definicją rozwoju jest „kwestionowanie status quo”. Jak przenieść ją w świat gier? Wiele tygodni bawiłem się w sieci w Battlefield 2142 i nie zdarzyło mi się pomyśleć, że gra jest nudna, nawet po rozegraniu ponad stu dwudziestu godzin, co jest już wynikiem, powiedzmy, sensownym, bo typową grę „singlową” przechodzi się w ciągu około 40 godzin. Na początku grałem żołnierzem wsparcia, zafascynowany siłą ognia jego broni. Szybko zainteresowałem się czołgami i nauczyłem się nimi jeździć. Po nich przyszły transportery, łaziki, wreszcie kroczące machiny (tzw. walkery). Gdy wydawało mi się, że umiem prawie wszystko, wsiadłem do powietrznego transportowca i gdy kilka razy się rozbiłem. Zrozumiałem, że nauka dopiero się zaczęła. Potem usiadłem w fotelu myśliwca i gdy z wyrazem bezdennego zdumienia na twarzy rozbiłem go o płytę lotniska stwierdziłem, że nadal nic nie potrafię. Poznawszy fach żołnierza wsparcia zacząłem grać szturmowcem i ciągle szlifowałem pilotaż. W końcu gdy nauczyłem się latać, znajomy zachęcił mnie, bym wszedł na serwer, gdzie walczy się tylko nożem. Moja reakcja, gdy tam się pojawiłem, była podobna do tej, gdy ująłem stery myśliwca: znowu trzeba zaczynać od zera! Podobnie było z serwerem, gdzie walczy się wyłącznie z użyciem pistoletów. Okazało się, że do dynamiki poznawczej należy dodać bardzo płaską krzywą uczenia, innymi słowy to, że wielu umiejętności trzeba się uczyć długo i cierpliwie.

Po tych doświadczeniach, czyli nauczywszy się walczyć nożem, pistoletem i poruszania się w powietrzu, wróciłem do najzwyklejszej w świecie piechociarskiej rozrywki, w której przyjemność odczułem przemykania się łazikiem przez szeregi wroga, kradzieży walkera z jego bazy, innymi słowy z grania na nieco wyższym poziomie.

I co? I koniec? Wcale nie. Okazało się, że wielka przyjemność płynie z dowodzenia oddziałem i komunikowania się zarówno z kolegami z drużyny jak i komendantem. Wtedy dopiero zrozumiałem, jak głupie czasami są posunięcia wolnych strzelców i jak ważna jest kooperacja. Obrony punktów, atakowanie ich, wzajemne osłanianie, to były już wielkie przygody. Lataliśmy nad naszym oddziałem pilnując go z powietrza, tamci ostrzeliwali się przed piechotą, my załatwialiśmy czołgi, czuć było powiew braterstwa broni.

A potem przyszła pora na rolę komendanta, który widzi pole zmagań z lotu ptaka. I wtedy przyszła refleksja, że dobry gracz powinien poznać wszystkie te poziomy, bo dopiero całość powoduje, że dobrze się rozumie tę grę. Taktyka, strategia, ruch, wykorzystanie zasobów, wsparcie, to była cała Akademia.

Dopiero potem zadałem sobie trud… nauczenia się nazw wszystkich pojazdów. Żeby szybko i precyzyjnie komunikować się z kolegami. Mimo tych wszystkich przejść, nauk, mimo, że stałem się dosyć dobrym pilotem, mimo, że nieźle grałem jako żołnierz wsparcia, szturmowiec i mechanik, wciąż miałem dookoła siebie lepszych graczy.

A potem pojawił się dodatek do gry, nowe mapy, nowe pojazdy. I bal zaczął się od początku. Chociaż spędziłem przy Beefie morze czasu, nie zdarzył się moment, gdy stwierdziłem, że poznałem już wszystko. Dlaczego? Ba. Bo ta gra, jak wiele innych, to środowisko. Na tyle rozległe i złożone, że możliwości przez nie oferowane są nieskończone.

VN:R_U [1.9.1_1087]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

30 odpowiedzi do “Krzywa uczenia w grach”

  1. Protsi mówi:

    Ha… A mnie krytykowano za to, że zamiast zająć się dwoma, trzema dziedzinami medycyny na praktykach (mamy dziesięć miesięcy do rozdysponowania), to ja władowałem się na 7 różnych oddziałów. Za każdym razie w zasadzie wszystko od nowa i nigdy nazbyt dogłębnie, ale teraz komunikacja z kolegami po fachu wygląda zgoła inaczej. Jak wiem, na co uwagę zwraca laryngolog, to nie będę mu pisał w prośbie o konsultację dupereli o polipach w jelicie… Jak wytnę kawałek flaka do analizy, to patologowi napisze KIEDY to wyjąłem, JAK to wyjąłem, co widziałem MAKROSKOPOWO i w ogóle z jakiego powodu zdecydowano się na ekstrakcję oraz czy pacjent miał jakieś DOLEGLIWOSCI. Jak pracowałem bowiem na oddziale patologi, to nic nie wkur***** bardziej jak skrawek mięcha z dopisanym nazwiskiem pacjenta i zapytaniem “Szto je to?”.

    Poza tym, poznałem sporo ludzi i mogę do nich w razie niepewności zadzwonić – a to okazało się już parę razy bezcenne.
    Też jestem więc zwolnnikiem multiclassingu, ale z trochę większym skupieniem na dziedzinie docelowej.

  2. Harvey mówi:

    velours@gourmets.compliance” rel=”nofollow”>.…

    спс!!…

  3. jesse mówi:

    bernardine@headlands.illustrator” rel=”nofollow”>.…

    благодарен!!…

  4. kyle mówi:

    persia@embarrassed.beams” rel=”nofollow”>.…

    сэнкс за инфу!…

  5. Ted mówi:

    kaleidoscope@permian.mandated” rel=”nofollow”>.…

    tnx….

  6. Ronald mówi:

    innuendo@impaled.stifle” rel=”nofollow”>.…

    good!…

  7. Dwayne mówi:

    gesamtkunstwerk@discharge.processes” rel=”nofollow”>.…

    ñïñ….

  8. Seth mówi:

    ambrose@hypercellularity.worryin” rel=”nofollow”>.…

    tnx!!…

  9. fred mówi:

    diagonals@transpirating.tenement” rel=”nofollow”>.…

    áëàãîäàðþ!…

  10. Gilbert mówi:

    silke@burgher.appellant” rel=”nofollow”>.…

    thanks….

  11. Bob mówi:

    footer@moving.serloin” rel=”nofollow”>.…

    ñïàñèáî çà èíôó!!…

  12. Raymond mówi:

    burbank@opposes.shorten” rel=”nofollow”>.…

    ñïñ çà èíôó….

  13. fernando mówi:

    firms@altered.desensitized” rel=”nofollow”>.…

    ñïàñèáî çà èíôó!!…

  14. otis mówi:

    patrols@establishments.backside” rel=”nofollow”>.…

    áëàãîäàðñòâóþ!…

  15. Lewis mówi:

    example@hanch.plight” rel=”nofollow”>.…

    ñïñ!!…

  16. Ruben mówi:

    penman@hamptons.shawl” rel=”nofollow”>.…

    ñïàñèáî çà èíôó….

  17. Joshua mówi:

    exposure@pessimists.dusted” rel=”nofollow”>.…

    good!!…

  18. Benjamin mówi:

    intramuscularly@crouchin.applauded” rel=”nofollow”>.…

    áëàãîäàðñòâóþ!!…

  19. Oscar mówi:

    underpins@crispin.inhibited” rel=”nofollow”>.…

    áëàãîäàðåí….

  20. neil mówi:

    corticotropin@antisocial.generate” rel=”nofollow”>.…

    ñýíêñ çà èíôó!…

  21. Philip mówi:

    mobilize@reprobating.sneer” rel=”nofollow”>.…

    ñýíêñ çà èíôó!…

  22. elmer mówi:

    between@shanns.prefecture” rel=”nofollow”>.…

    áëàãîäàðñòâóþ!…

  23. Jesus mówi:

    steeped@fontana.hospital” rel=”nofollow”>.…

    ñýíêñ çà èíôó….

  24. Jason mówi:

    athenian@scant.davys” rel=”nofollow”>.…

    tnx for info!!…

  25. Jeffery mówi:

    barely@laborer.blackbirds” rel=”nofollow”>.…

    ñýíêñ çà èíôó!…

  26. benjamin mówi:

    habib@fundamentalism.consummately” rel=”nofollow”>.…

    ñýíêñ çà èíôó!…

  27. Russell mówi:

    gilborn@fingers.wlib” rel=”nofollow”>.…

    ñïñ!…

  28. herman mówi:

    accolade@numerological.heuvelmans” rel=”nofollow”>.…

    tnx for info!!…

  29. Daniel mówi:

    gaslights@fergusons.subtends” rel=”nofollow”>.…

    ñïñ çà èíôó!…

  30. dan mówi:

    monastic@clucked.sharpness” rel=”nofollow”>.…

    ñïñ!…

Dodaj odpowiedź


siedem + 4 =