Być może część czytelników pamięta, że publikowanie "nie naukowe" rozpocząłem rubryką Grao Story we wspaniałym miesięczniku Świat Gier Komputerowych (nota bene społeczność wierna temu tytułowi wciąż żyje i regularnie się spotyka w portalu Gamelog). Tam też prowadzimy liczne dyskusje na forum, pod hasłem "Rozmowy z gamedekiem".

W Grao Story opisywałem przygody mistrzów Grao-tsy Łinkomanda i Kompucjusza Diuknuka, oraz ich uczniów, Dżoj-sti Balda i Mish-kha Conqa. Redaktor naczelny pisma, Piotr Pieńkowski (obecnie pracujący nad bardzo obiecującą grą Hellion), zlecił mi tworzenie nie trzech czy czterech anegdot do jednego numeru, lecz piętnastu. Do dzisiaj jestem mu wdzięczny, bo dzięki temu perfidnemu żądaniu byłem zmuszony do ćwiczenia warsztatu, zagęszczania przekazu, intensyfikowania treści. Owocem zmagań jest blisko pięćset short-stories, z których tylko jedna czwarta ujrzała światło dzienne.

Nie lubię, gdy coś leży i nie pracuje, więc postanowiłem co tydzień zamieścić tu jeden tekst. Mam nadzieję, że pobudzi p.t. czytelników do refleksji.

Aby wyświetlić inne grao odśwież stronę.

   "Niedorozwój rządzi rozwojem, jak mawiają na zachodzie", myślał Grao-tsy Łinkomande przyglądając się półce z grami. "Szczerze mówiąc", ziewnął, "nie chcę wiedzieć, czy to przysłowie ma przełożenie na gry". Kolorowe pudełka mamiły wzrok sugestywnymi obrazami. "Wolę myśleć, że na naszym podwórku wszystko rozwija się ku wyższym bytom." Oparł się o rzeźbione oparcie krzesła. Cmoknął bijąc się z myślami. "Bo niby dokąd ma zmierzać? Do rynsztoka? Kto przy zdrowych zmysłach zgodzi się na taki kierunek?" Odwrócił się do okna. Lało. Szum deszczu nastrajał filozoficznie. "Ba. Słyszałem, że w zachodnich stacjach telewizyjnych najlepsze filmy nadawane są o północy. Bo niby przeciętni ludzie nie mieliby ochoty ich oglądać." Pokręcił głową. "Gdzie tu sens? W szkołach każą dzieciom czytać dzieła mistrzów wierząc, że lektury pobudzą ich do rozwoju, a co robią dorosłym?" Starzec usiadł na krześle i ułożył stopy na haftowanej w złote smoki poduszce. "W obawie, że nie zarobią na pozycjach ambitnych, serwują im łatwą papkę nie marnując czasu na rozmyślania, co byłoby lepsze w szerszym tego słowa znaczeniu." Patrzył, jak krople ściekają po szybie. Pokiwał głową. Na szklanych taflach królowało kilka głównych wodnych szlaków, do których dążyły wszystkie inne drobne strumyczki. "Czyż nie jest podstawowym prawem natury podążać po linii najmniejszego oporu?" Zamknął oczy i oparł głowę o zagłówek. "Czy człowiek musi temu prawu podlegać? Przecież odkąd zrobił mu się tak wielki łeb, że niejednokrotnie bez pomocy medycyny by się nie narodził, tak jakby przestał podlegać naturze..."

Grafika: Marcin Przybyłek, Marcin Jakubowski, Marek Okoń, Robert Letkiewicz.
Wykorzystano grafiki Tomasza Piorunowskiego, Marcina Trojanowskiego i Tomasza Marońskiego.
Webmasterzy: Lafcadio, wiesniak
Zaginiona Biblioteka Valkiria Network: Lepsza Rzeczywistość Tawerna RPG Kawerna Kroniki Fallathanu - Najlepszy MMORPG Tekstowy Tomb Raider Center superNOWA Zakon Assassin's Creed Gram.pl GrajWGry Bruno Grigori video game walkthrough Game-No1 Keno Szósty sposób - blog Andrzeja Zimniaka Wawrzyniec Podrzucki
Strona po polsku   English version unavailable