Rozdarcie

Dosyć często spotykam się z krytyką okładki do I tomu. Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, o co krytykującym chodzi. Swego czasu natknąłem się na taką oto wypowiedź w sieci:

"[...] Gamedec przeraża [...]"

Zaintrygowany, poprosiłem autora o rozwinięci myśli. Oto co powiedział:

"No więc facet w kosmicznym kombinezonie toaletowym, podłączony mnóstwem rur kanalizacyjnych, najwyraźniej ma zatwardzenie. I trochę banalne, podłączam się do komputera więc szczerzę szczękę w bólu. Bardzo banalne wręcz."

Oto, co mu odpowiedziałem:

Aj, aj, rzeczywiście ostre i dosyć analne widzenie. Szczerze mówiąc, takie skojarzenia nie przyszły mi do głowy. Widzę raczej te rury jako symboliczne przedstawienie, przecież żaden rysownik o zdrowych zmysłach nie zobrazowałby w ten sposób podłączenia do komputera: rurki rozchodzące się jak pajęczyna? To gdzie jest ten komputer? Dookoła? Tak więc podłączenia te od razu skojarzyły mi się z symboliką, która dla Torkila jest nieodłączna, czyli ze stanem rozdarcia: między kobietami, korporacjami, emocjami, powinnościami... Te rurki to sieć zależności, w które uwikłany jest każdy człowiek. Nie tylko Aymore.
Co do szczerzenia zębów, to rzeczywiście banalna interpretacja, ale znowu, mnie takie widzenie do głowy nie przyszło. Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem jego twarz, nie miałem wątpliwości, że cierpi wskutek tego właśnie rozdarcia. Tak jak wielu z nas, cierpi, jest przygnieciony rzeczywistością, i tą realną i wirtualną, ale mimo, że "nogi się pod nim uginają", ciągle walczy, o czym świadczy zdeterminowany grymas. Widać, że dzierży w rękach jakąś broń, ja wiem jaką, bo domyśliłem się, który fragment którego opowiadania zainspirował pana Piorunowskiego do stworzenia tej figury, ale na swój prywatny użytek mówię, że Torkil trzyma niewidzialną włócznię, która obok fatum była greckim symbolem losu: gamedec trzyma swój los we własnych rękach, i mimo rozdarcia i bólu, nie zamierza wypuścić go z ręki. Czyli do końca chce być sobą."
Tak mu szpetnie odpowiedziałem ;)
Do dzisiaj zachwyca mnie ta postać. Jest nieco toporna w kształcie, a przez to ikoniczna. Oczywiście gracz leżący na łożu nie może się ruszać ani krzywić. Może się pocić, żywiej oddychać, rumienić. I to raczej wszystko (układ wegetatywny). Ale artysta ma prawo do swojej wizji. I ta wizja mi odpowiada.

A teraz zagadka: jaką broń Torkil naprawdę trzyma w rękach i do którego opowiadania to ilustracja?

 

I odpowiedź:
Jest to zestaw działkowy z gry Happy Hunting Grounds. Opowiadanie "Polowanie".

- Choose your weapons! - wokół zmaterializowała się zbrojownia.
Było tam wszystko: od osobistych pistoletów, poprzez karabiny plazmowe, przenośne stanowiska laserowe, wyrzutnie rakiet i moździerze. Podszedłem do cięższego sprzętu. Chwyciłem zestaw działkowy i... z krzykiem upuściłem na stopę.
- Psiamać! - wrzeszczałem podskakując i rozmasowując spuchnięty paluch. - Kto to wymyślił?!

"Gamedec. Polowanie"

Grafika: Marcin Przybyłek, Marcin Jakubowski, Marek Okoń, Robert Letkiewicz.
Wykorzystano grafiki Tomasza Piorunowskiego, Marcina Trojanowskiego i Tomasza Marońskiego.
Webmasterzy: Lafcadio, wiesniak
Zaginiona Biblioteka Valkiria Network: Lepsza Rzeczywistość Tawerna RPG Kawerna Kroniki Fallathanu - Najlepszy MMORPG Tekstowy Tomb Raider Center superNOWA Zakon Assassin's Creed Gram.pl GrajWGry Bruno Grigori video game walkthrough Game-No1 Keno Szósty sposób - blog Andrzeja Zimniaka Wawrzyniec Podrzucki
Strona po polsku   Site in english