POLCON 2006
Powrót do ImprezPolcon 2006, odbywający się w Lublinie, był pod kilkoma względami wyjątkowy. Po pierwsze jechałem tam w towarzystwie Norberta Dąbrowskiego, z którym się polubiliśmy i który nie na żarty wierzy w świetlaną biznesową przyszłość gamedeka, po drugie, inaczej niż na innych konwentach, byłem tam tylko jeden dzień, bo piliły sprawy zawodowe, po trzecie był to dla mnie konwent przełomowy, podobnie jak U-Bot (który odbył się tydzień później), bo zarysowała się grupa osób, dość pokaźna ku mojej uciesze, która nie uczestniczy w moich wystąpieniach przypadkiem, ale dlatego, że chce być razem ze mną i wspólnie myśleć o poruszanych problemach. Wyjątkowe było także spotkanie autorskie prowadzone przez Fokę, bo przygotowała się, mówiąc najprościej, profesjonalnie. Wiedziała o mnie takie rzeczy, że wybałuszałem oczy, wyciągała szczegóły książek i życiorysu, zadawała naprawdę mądre i trudne pytania, które zmuszały mnie częstokroć do kilkusekundowego zastanowienia. Z pewnością Foka była najlepiej przygotowaną prowadzącą spotkanie autorskie w mojej krótkiej karierze, za co bardzo mocno jej podziękowałem. Szepnęła mi na koniec też coś bardzo miłego do ucha, ale to pozostawię już sobie ;) Tak więc, impresje mam głównie osobiste, bo krótko byłem i mało zobaczyłem. Z przeżyć zupełnie prywatnych, bardzo miłe były rozmowy i spożywanie trunków z towarzystwem zgromadzonym wokół forum Science Fiction, zwłaszcza z mawete i uroczą Lucy, a także odbyta w odosobnieniu, w ładnej knajpce na powietrzu, rozmowa z utalentowanym Rafałem Kosikiem, w towarzystwie bardzo miłej Magdaleny Wójcik (Claygirl).
Norbercik, mistrz Jedi, wielki wódz Space Wolwsów i tam dalej, prowadzi swoją superszybką brykę co chwilę przekraczając barierę światła. Refleks na jego okularach świadczy o tym, że właśnie przekracza. Jedziemy do Lublina. W tle efekt Pankratza.
Mawete powiedział, że jestem mistrzem mowy ciała. Lucy zacytowała znajomego, który powiedział, że mam odwagę pisać o rzeczach ważnych dla mężczyzn. Tutaj prezentuję własnocielnie, jak mam zamiar "odwrócić" niektóre pojęcia.
O, o, o. To jest to, co na konwentach lubię najbardziej. A widzicie, jaki mam bajerancki długopis? Widzicie? Nie, cholera, zdjęcie za małe, trzeba będzie ten fragment powiększyć.
O, widzicie? Foka zadała mi właśnie takie pytanie, że musiałem się krzesła trzymać, żeby się nie przewrócić. Z tym zdjęciem można się pobawić w iście bladerunnerowskim stylu: jeśli powiększyć kwadrat D2, można zobaczyć zwieńczenie samonośnych pończoch... Center and pull back.Wykorzystano grafiki Tomasza Piorunowskiego, Marcina Trojanowskiego i Tomasza Marońskiego.
Webmasterzy: Lafcadio, wiesniak
video game walkthrough
Game-No1
Keno
Szósty sposób - blog Andrzeja Zimniaka
Wawrzyniec Podrzucki


