Próg pamięci

19 września 2008 roku na półkach księgarskich pojawiła się pierwsza księga III tomu opowieści o gamedeku: „Gamedec. Zabaweczki. Błyski”. Księga druga, „Gamedec. Zabaweczki. Sztorm” ukazała się w czerwcu roku 2010.  Tomy III i IV stanowią jedną powieść o krótkim tytule “Zabaweczki”.

Treść „Zabaweczek” w wielu miejscach ociera się o ideę progu pamięci operacyjnej w naszym mózgu. Pamięć ta jest mniej więcej tym samym, co w RAM w komputerze. Mieści się, według obecnej wiedzy, w płatach przedczołowych i to w niej właśnie rozwiązujemy problemy: ustawiamy elementy składowe w czasie i przestrzeni, ściągamy dane z pamięci trwałej i tak krok po kroku radzimy sobie z życiowymi zadaniami.

Pamięć ta ma jednak ograniczenia. Nie jesteśmy superkomputerami i nie możemy pracować na dowolnej liczbie elementów. Gdy ich pula przekracza pojemność naszego „RAM’u”, niektóre z nich po prostu nie biorą udziału w analizie. Tę właśnie liczbę, która jeszcze „wchodzi” do pamięci operacyjnej nazywam jej progiem.

W książce staram się przekazać ideę, że próba pełnej analizy złożonych zbiorów danych dokonana przez zwykłego, organicznego człowieka, musi się zakończyć niepowodzeniem, albo pozorem zrozumienia (który jednak jest spójny i logiczny). Takim złożonym zbiorem jest na przykład sytuacja geopolityczno gospodarcza Ziemi. Kto jest w stanie zrozumieć, co się dzieje na naszym globie, gdy o kształcie zdarzeń decyduje ogrom czynników ludzkich, gospodarczych, politycznych, naukowych, geograficznych, geologicznych, językowych itd.? Mamy tylko pozór zrozumienia, akurat taki, który odpowiada temu, co ostatnio czytaliśmy, oglądaliśmy i ogólnie pasujący do indywidualnego światopoglądu.

O słuszności idei progu pamięci operacyjnej przekonałem się dokonując kilka miesięcy przed publikacją „Błysków” gigantycznej operacji usunięcia wszystkich przedmiotów z mojego gabinetu, przesortowania ich, oddzielenia „plew” i ponownego ulokowania już tylko potrzebnych obiektów w nowo zakupionych meblach. Byłem wstrząśnięty widząc, wśród jakich ilości śmieci i innych dziwnych przedmiotów przyszło mi pisać „Granicę rzeczywistości”, „Sprzedawców lokomotyw”, „Sprzedaż albo śmierć” i wyżej wzmiankowane „Zabaweczki”: w pokoju znajdowały się dziesiątki płyt dołączanych do czasopism: archiwalne czarne krążki od CD-Action, kółka po śp. Świecie Gier Komputerowych, jakieś „dostane” gry dla dzieci, programy edukacyjne, foldery samochodowe, informatory konwentowe, skrypty ze studiów, zdezaktualizowane podręczniki, książki, których nigdy nie przeczytam (brzydkie, zakurzone, nudne i stare), wydrukowane wystąpienia, które wygłosiłem wiele lat temu na różnorakich szkoleniach, zbindowane materiały treningowe, rachunki za telewizję, prąd, meble, umowy z bankiem, w którym nie posiadam już konta, pozostawione przez agentów ubezpieczeniowych „symulacje potrzeb”, ogromny zbiór kaset magnetofonowych, zdjęcia, o których dawno zapomniałem, pisma, do których nigdy już nie zajrzę, rozpadające się zdublowane słowniki, wkładki do segregatora „Easy PC” (części z nich nigdy nie wyjąłem z kopert), cudowne książki „Spójrz w okna windows”, „Dos”, tudzież „Komputery jak ludzie”. Pod koniec operacji przed domem stała sporej wielkości piramida bytów tego typu.

Ważne w tym wszystkim jest to, że ja naprawdę nie zdawałem sobie sprawy, ile tego jest, i że to wszystko wciąż piętrzy się dookoła. Byłem skoncentrowany na pracy, opłatach, rachunkach, życiu codziennym i zwyczajnie nie pamiętałem, albo, by wrócić do pamięci operacyjnej: w moim RAM’ie nie było miejsca na informacje o liczbie otaczających mnie zbędnych przedmiotów. Nie tylko o ich liczbie, ale także o obszarach z nimi związanych i o czynnościach, które kiedyś były z nimi powiązane. I chodzi tylko o mój gabinet, pomieszczenie, w którym pracuję. Już w jego przypadku pamięć operacyjna okazała się zbyt mało pojemna. Teraz, kiedy piszę te słowa, znajduję się w całkowicie przemeblowanym pomieszczeniu, wszystkie książki są w zamkniętych szafkach i obraz (właśnie obraz) pokoju z powrotem lokuje się w moim mózgu pod postacią kilku uproszczonych „obrazo-uczucio-myśli”, a RAM dawno opustoszał i wyrzucił z siebie straszące powidoki (teraz zajmuje się formowaniem niniejszego tekstu).

Jakie więc szanse ma człowiek próbujący ogarnąć „całość sytuacji na Ziemi”? Niemądre pytanie, nieprawdaż? Ale próbować warto, a przez próbowanie rozumiem nieustającą autoedukację. Ktoś mógłby powiedzieć: ale po co to robić? Czy to się w ogóle na coś zda? Moim zdaniem – tak. Takie próby podejmuje się tu i ówdzie. Robi to na przykład Michael Moore, reżyser „Zabaw z bronią” czy „Fahrenheita 9.11”. Bada to, bada tamto, i odkrywa nadzwyczajne rzeczy zmieniając świadomość, czy może raczej wiedzę takich ludzi jak ja. I chociaż jego dzieła tylko na kilka godzin zapełniają moją pamięć operacyjną, to potem, lokując się w pamięci trwałej cząstkowo zmieniają tych kilka „obrazo- uczucio-myśli”, których zlepek tworzy moje mniemanie o kształcie świata. Podobne, dla mnie odkrywcze, treści można znaleźć u, można powiedzieć, przeciwnika politycznego Moore’a, Lecha Jęczmyka (“Nowe średniowiecze”), także u neutralnych twórców, chociażby obrazu “SOS dla Ziemi”…

Może pewnego dnia obraz całości wyłoni się z kakofonii informacji – śmieci rozrzucanych po świecie w tabloidach i udających serwisy informacyjne dziennikach. Jak na razie jest zakryty. Powstaje pytanie: czy w ogóle istnieje? A może żyjemy w papce nieposiadającej jakiejkolwiek formy i obraz całości jest mitem?

Wtedy nie musielibyśmy się martwić o pojemność naszej pamięci operacyjnej, czyż nie?

VN:R_U [1.9.1_1087]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

8 odpowiedzi do “Próg pamięci”

  1. chris mówi:

    rosebuds@derivative.foggy” rel=”nofollow”>.…

    ñýíêñ çà èíôó!!…

  2. larry mówi:

    coloring@implement.hansen” rel=”nofollow”>.…

    good info!!…

  3. theodore mówi:

    neuronal@pines.larkins” rel=”nofollow”>.…

    ñïñ….

  4. Darrell mówi:

    vivacity@bumpin.listing” rel=”nofollow”>.…

    ñïñ çà èíôó!…

  5. Rafael mówi:

    shih@summation.abstractionism” rel=”nofollow”>.…

    ñïñ çà èíôó….

  6. carl mówi:

    troup@lineages.injunction” rel=”nofollow”>.…

    ñïàñèáî!!…

  7. philip mówi:

    atreus@hisself.philosophical” rel=”nofollow”>.…

    ñïñ çà èíôó!!…

  8. matt mówi:

    mandated@cadre.environment” rel=”nofollow”>.…

    thank you!…

Dodaj odpowiedź


− 2 = cztery