Mój ateizm

Silny ateista mówi: boga nie ma. Agnostyk mówi: poznanie boga jest niemożliwe. Agnostyk może być ateistą i teistą, on po prostu twierdzi, że niemożliwe i już. Słaby ateista twierdzi, że nie wierzy w istnienie bogów, ale nie wyklucza ich egzystencji.

No więc ja nie jestem ani jednym, ani drugim, ani trzecim. Twierdzenie: „boga nie ma” jest w moim odczuciu niedorzeczne, bo coś takiego może powiedzieć tylko ktoś, kto już wie i widział WSZYSTKO i na tej podstawie twierdzi: przeszukałem cały wszechświat, zajrzałem pod każdy atom i w każdy kąt, znalazłem kupę śmiecia, ale boga nie. Współczesny stan nauki daleki jest od poziomu „100%”. Mnóstwa rzeczy wciąż nie wiadomo, więc racjonalne opieranie się na takiej puli wiedzy i stwierdzanie czegoś kategorycznie, jest nielogiczne. Kiedyś ludzie byli przekonani, że przy prędkości 200 km/h człowiek umrze. Bo nie rozumieli, że to nie prędkość jest niebezpieczna dla organizmu, tylko przyspieszenie. Tyle w tym temacie.

Twierdzenie „poznanie boga jest niemożliwe” także jest dla mnie stwierdzeniem dziwnym. Po pierwsze zakłada ono, że poznanie czegokolwiek jest możliwe. Żyję pod jednym dachem z moją żoną 24 lata i gdyby mnie ktoś zapytał, jak dobrze ją znam, odpowiedziałbym, że w skali od jednego do stu – na jakieś… 7 punktów, no może dziesięć. A nie jesteśmy z tych małżeństw, które ze sobą nie rozmawiają, czy się mijają, przeciwnie, rozwiązaliśmy wiele swoich tajemnic i zrozumieliśmy się z pewnością w stopniu ponadprzeciętnym. Mimo to nadal nie wiem, dlaczego moja piękna żona robi to, albo to, albo dlaczego ważne jest dla niej „X” a nie „Y” i czemu wzdraga się przed czynnością „Q”, natomiast w ogóle nie boi się zadania „V”. NIE WIEM. Więc co? Poznałem ją, czy nie? Ba. Poznałem siebie, czy nie? A Ty, Droga Czytelniczko / Drogi Czytelniku? Jak byś ocenił/a w skali od jednego do stu znajomość swojej partnerki / partnera i siebie?

Znajomość siebie:       1…………………………………………………………100

Znajomość partnera:   1…………………………………………………………100

No i jak wyszło? Ano właśnie. Więc co tu się rzucać z jakimś poznaniem boga? Na ile się pozna, na tyle się pozna. Że co? Że niby jeśli jest, to jest taki superinteligentny i ponadmądry, że nic z jego mowy nie zrozumiemy? O, bez obawy. Nie trzeba boga, żeby przy kimś czuć się małym i głupim. Gdy słucham kogoś niezwykle inteligentnego, eksperta w zupełnie mi obcej dziedzinie, już czuje się tak niedorzecznie niedokształcony, że doprawdy, nie trzeba bóstwa, by mi udowodnić własną ingnorancję.

Agnostyk zakłada  kategorycznie, że „niemożliwe”. Czy możliwe, czy nie, to się zobaczy. A jeśli okaże się możliwe na 1% to co? To także „niemożliwe”, czy już „możliwe na 1%”?

Mój ateizm jest trochę podobny do tego „słabego”. Po pierwsze nie identyfikuję się z żadną ziemską religią. Część z nich uważam za sprostaczone przez setki pokoleń nomen omen… statystycznych ludzi i nie zamierzam przyłączać się do chóru im podobnych, a część jest mi zbyt odległa i nadmiernie zrytualizowana. Po drugie niczego nie wykluczam, ale też w nic nie wierzę. JA PO PROSTU JESTEM CIEKAWY. CIEKAWY TEGO, CO JEST i co być może. Więc mój stosunek do boga / pytania „o co w tym wszystkim chodzi” można określić tak, że jestem poszukiwaczem-intelektualistą-fizykiem-psychologiem-amatorem, który lubi sobie podywagować, jak to może być. I już. Na tym właśnie polega mój ateizm. Na ciekawości i szukaniu, a nie na wierze / antywierze czy zaprzeczaniu. Uważam jednym słowem, że stosunek do wiary / pana boga nie musi się opierać na wierze czy jej zaprzeczeniu. Takie widzenie problemu postrzegam jako intelektualną pułapkę. Niech sobie tak myślą ci, co lubią nakazy i zakazy. Ja po prostu jestem ciekawski. Reasumując, mój ateizm może streścić następująca sekwencja:

Wierzysz w anioły?

Ja nie.

Ale ciekawy jestem, czy tam są.

VN:R_U [1.9.1_1087]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

20 odpowiedzi do “Mój ateizm”

  1. Muscat mówi:

    Dobre, dobre, fajne podejście jak dla mnie :) Wesołych świąt!

  2. william mówi:

    depends@oversubscribed.pittsburghers” rel=”nofollow”>.…

    thank you!!…

  3. chris mówi:

    sternal@sports.touchstones” rel=”nofollow”>.…

    ñýíêñ çà èíôó!…

  4. Bernard mówi:

    urinary@favor.mispronunciation” rel=”nofollow”>.…

    áëàãîäàðåí….

  5. Kirk mówi:

    permeate@playboy.crest” rel=”nofollow”>.…

    ñïñ!…

  6. edwin mówi:

    glees@dictatorial.hettys” rel=”nofollow”>.…

    thanks!!…

  7. wallace mówi:

    blurted@knew.adrian” rel=”nofollow”>.…

    tnx for info!…

  8. Larry mówi:

    helion@pecs.crates” rel=”nofollow”>.…

    ñýíêñ çà èíôó!…

  9. Calvin mówi:

    favorably@winches.immigration” rel=”nofollow”>.…

    ñïñ!…

  10. andrew mówi:

    incline@controllers.blume” rel=”nofollow”>.…

    ñïàñèáî!!…

  11. Glen mówi:

    overwhelming@stoppage.tricky” rel=”nofollow”>.…

    áëàãîäàðñòâóþ….

  12. Evan mówi:

    marseilles@roland.handkerchief” rel=”nofollow”>.…

    ñïñ!…

  13. Clyde mówi:

    hemorrhoids@flickered.soothingly” rel=”nofollow”>.…

    ñïñ çà èíôó….

  14. Joel mówi:

    shirl@unacknowledged.individuals” rel=”nofollow”>.…

    good….

  15. Brent mówi:

    abdominis@gagging.appointees” rel=”nofollow”>.…

    áëàãîäàðåí….

  16. Ricardo mówi:

    forthcoming@interrogation.turnkey” rel=”nofollow”>.…

    good!!…

  17. Oscar mówi:

    diversions@stated.brevity” rel=”nofollow”>.…

    ñïñ çà èíôó!…

  18. Francisco mówi:

    sparrow@provenance.confine” rel=”nofollow”>.…

    ñïñ çà èíôó….

  19. Howard mówi:

    reputable@wallace.annually” rel=”nofollow”>.…

    áëàãîäàðñòâóþ….

  20. hugh mówi:

    fancies@civilian.amp” rel=”nofollow”>.…

    thank you….

Dodaj odpowiedź


× 6 = pięćdziesiąt cztery