Dyskusja z paradoksem Fermiego

Paradoks Fermiego może być w skrócie określony pytaniem “Gdzie Oni są?”. Myślę, że satysfakcjonujący opis można znaleźć tutaj. Kiedyś zostałem zapytany, co o nim sądzę. Skrótową odpowiedź można przeczytać poniżej. Miłej lektury.

***

Paradoks Fermiego opiera się na kilku niewidocznych gołym okiem założeniach, które, gdy je wydobyć, poddają go w poważną wątpliwość, jeśli w ogóle go nie obalają.

1 założenie – życie inteligentne jest ekspansywne.

Duża część populacji Ziemi wyrosła w społeczeństwach kolektywistycznych, mało agresywnych, mało ekspansywnych. Tak jak zwierzęta, ludzie w „prymitywnych plemionach” żyli i żyją w zgodzie z naturą: nie powiększają kontrolowanego przez siebie terytorium, nie namnażają się z szybkością kolonii bakteryjnej. Powstanie agresywnej odmiany homo sapiens, podobnej do „wirusowej” wizji agenta Smitha z Matrixa, być może było dosyć rzadkim wyjątkiem. Dinozaury żyły wielokrotnie dłużej na Ziemi i jakoś nie dopracowały się agresywnej gospodarki / cywilizacji, a być może były dość inteligentne. Inteligentne życie NIE MUSI BYĆ EKSPANSYWNE. Być może pewnym stadium mądrości jest nieekspansywność. Ekspansywność nie jest sublimacją inteligencji lecz agresji. Jeśli więc cywilizacja X byłaby ekspansywna, byłaby także agresywna. W paradoksie Fermiego nie ma słowa o tym, czy uważa on, że nieodłączną cechą cywilizacji jest agresja. Ja uważam, że nieodłączną cechą ekspansji jest agresja. Sama ekspansja w sobie jest agresywna.

2 założenie – duża, wieloplanetowa cywilizacja nie zwraca się przeciw sobie samej.

Jeśli założymy powstanie w takiej cywilizacji agresywnego wyjątku, takiego jak homo sapiens, który wyrżnął australopiteka i pewnie neandertalczyka, należy założyć, że będzie lubił rżnąć także swoich ziomków, tak jak czyni to do dziś dzień na naszej planecie. Skoro tak, to wielce prawdopodobne jest, że wieloplanetowa cywilizacja zacznie się bić wewnętrznie z wielką ochotą i animuszem, w związku z czym jej ekspansja będzie mocno problematyczna. Ekspansja i agresja związana jest z władzą, tam, gdzie jest władza wieloośrodkowa (wieloplanetowa) rodzą się ruchy niezależnościowe. Być może można by matematycznie wyliczyć wielkość progową i krzywą wzrostu takiej cywilizacji. Przez wielkość progową rozumiem ilość planet, powyżej której cywilizacja już raczej się nie rozwija wskutek eskalacji konfliktów.

3 założenie – gatunek osiedlający się na nowym globie pod nowym słońcem ma wciąż te same cechy fenotypowe

(Z braku danych o „obcym DNA” posłużę się naszym przykładem). Kurczęta hodowane na orbicie wykluwały się bez głów. Wystarczy niewielka zmiana w środowisku, a ekspresji ulegają inne geny, zaś nie ulegają jej stare. Nikt nie powiedział, że człowiek wygląda tak a tak, bo „tak jest zaprogramowany przez geny”. Człowiek NIE JEST zaprogramowany przez geny. Zaprogramowane są reakcje jego genów na środowiskowe bodźce. Koniki polne zamieniają się w szarańczę, gdy napotkają odpowiednie warunki środowiskowe. Tak więc rasa X miałaby wielkie możliwości wytworzyć wiele pod-ras X na różnych planetach – biorąc na warsztat istoty homopodobne, mogłyby być to odmiany z ogonami, z sierścią, z wydatnymi wałami brwiowymi, o małpich rysach, o wielkich głowach, o sześciu palcach itd. Doprowadziłoby to do przymusowego trzymania „czystości rasowej”, ale prawdopodobnie w dużym procencie przypadków do zaakceptowania odmienności. Wystarczy już tylko ta różnica między mieszkańcami planety A i B, że żyją w innych miejscach, by zaczęli przejawiać następujące nastawienie: a) my jesteśmy fajniejsi, b) my jesteśmy do siebie podobni, a tamci do nas nie pasują, c) brak rozróżniania pomiędzy przedstawicielami drugiej planety (traktowanie ich jako homogennej grupy), d) oznaki wrogości. (wyniki eksperymentów psychologii społecznej) Dodanie do tego różnic genotypowych spowodowałoby nasilenie objawów alienacji i wrogich tendencji. Połączenie tego z gospodarką rynkową i wolą władzy niechybnie prowadzi do konfliktów, tym razem nie tylko niepodległościowo – pieniężnych, ale także międzyrasowych. Im więcej planet zajęłaby cywilizacja X, tym więcej jej odmian by powstało. Być może także odmiany agresywniejsze i łagodniejsze, co prowadziłoby do zachwiania równowagi polityczno-gospodarczej.

4 założenie – ekspansja jest celem nadrzędnym cywilizacji.

Ekspansja przy pochłonięciu wewnętrznymi konfliktami nie jest celem nadrzędnym, tak jak nie jest nim w obecnej dobie. Już dawno moglibyśmy lecieć na Marsa, ale wuja Sama o wiele bardziej obchodzi zysk na zielonej planecie niż wydatki związane z dawaniem komuś nowego domu za gigantyczne pieniądze. Komu i po co dawać nową planetę do rządzenia? Jeśli mamy do czynienia z agresywnym gatunkiem, być może jest on także zazdrosny i zawistny. Podarowanie nowej planety nowemu wujowi Samowi (niech będzie wujowi Henrykowi) tworzy rywala. Jeśli nieodłączną cechą cywilizacji agresywnej jest zazdrość, tworzenie nowych światów będzie działo się tylko w wyjątkowych, podbramkowych sytuacjach.

5 założenie – cywilizacja agresywna ma duże szanse przetrwania wielu milionów lat.

Wszechświat ma 13,7 miliardów lat. Czas życia agresywnej cywilizacji może wynosić 200 – 300 lat, co przy uwzględnieniu odległości i wielkości galaktyki jest nawet nie lemowskim okamgnieniem.

6 założenie – cywilizacja agresywna ma ochotę kontaktować się i zdradzać swoje istnienie / położenie innym, nieznanym cywilizacjom.

Takie zachowanie jest błędne z punktu widzenia strategicznego, taktycznego, zwłaszcza w sytuacji rozbicia wewnętrznego. Być może nadrzędną zasadą cywilizacji agresywnych jest niezdradzanie swojej obecności, żeby inne agresywne cywilizacje nie miały łatwego celu. Być może dla agresywnych, bardziej od nas rozwiniętych cywilizacji, kontakt z nami jest tak potrzebny jak gwint na pewnej części ciała. Oni mają poważniejsze kłopoty. A nami zajmują się, dyskretnie i bez większych funduszy, ichniejsi naukowcy i zapaleńcy.

Możemy odbierać jedynie fale elektromagnetyczne. Fale grawitacyjne także mają prędkość światła. Jakim sposobem mamy odbierać informacje nadświetlne? Owszem, mówi się, że cywilizacje techniczne na pewnym poziomie emitują promieniowanie cieplne i nie są w stanie tego ukryć. Przeczesano kawał Drogi Mlecznej i na razie takich obłoków ciepła nie wykryto. To może oznaczać, że są po prostu trochę dalej… No i niekoniecznie należy traktować serio zapewnienia naukowców, że ukrycie obłoku ciepła jest niemożliwe. My po prostu nie wiemy, jak to zrobić…

***

Co więc ostatecznie zrobić z paradoksem Fermiego? Moim zdaniem jest interesujący i skłaniający do myślenia. Gdyby go nie było, nie napisałbym powyższej dysertacji, która, jak zaznaczyłem na początku, mam nieśmiałe wrażenie, podważa jego zasadność.

VN:R_U [1.9.1_1087]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

24 odpowiedzi do “Dyskusja z paradoksem Fermiego”

  1. Coraz bardziej podoba mi się ten Przybyłkowy blog, jest i mądry, i ciekawy. Nie chcę się chwalić, ale mój też jest ciekawy i można go do woli komentować:
    http://andrzej-zimniak.blogspot.com/
    Co do paradoksu Fermiego, faktycznie nasz ludzki niecierpliwy umysł domaga się wytłumaczenia, czemu liczne cywilizacje rozlokowane na Drodze Mlecznej nie świecą, nie nadają, nie przybywają tłumnie, nie romansują z nami – co wyczerpująco wyjaśnia Marcin.
    Po mojemu, najprostsze i trywialne wytłumaczenie brzmi: jesteśmy sami. Sami jako fenomen życia, reszta wszechświata to interesujące, acz totalnie martwe pustynie. Ale to tłumaczenie nie jest specjalnie popularne, i poniekąd słusznie. Spuszczając nieco z tonu możemy twierdzić, że inteligentne życie jest jedno – nasze, oczywiście. Liczne światy poza Ziemią mają swoje bakterie, pleśnie, porosty – ale nic więcej. Rzecz jasna te bakterie nie wyemitują sygnałów radiowych ani nie wytworzą obłoków cieplnych, widocznych z drugiej strony Galaktyki. Sądzę, że to jest dość prawdopodobny wariant. Skamieliny na Marsie, których pochodzenie trudno wyjaśnić, zdają się przemawiać za tą hipotezą.
    Załóżmy w następnym podejściu, że bakteryjne życie w końcu zawsze zrodzi jakąś inteligencję. Nie trafia do mnie przypuszczenie Marcina, że cywilizacje agresywne same zastopują się w rozwoju. Z całej historii ludzkości wynika akurat coś przeciwnego: współzawodnictwo, ekspansja, wojna zawsze napędzały wynalazczość, produkcję i były motorem rozwoju, jakkolwiek niepoprawnościowo by to brzmiało. Ale warto poważnie zastanowić się nad możliwością „ukrywania się” zaawansowanych cywilizacji, które być może nie mają żadnego interesu w kosmicznym afiszowaniu swojej obecności i chowają się np. we wnętrzach sfer Dysona lub pod powierzchnią planet (nasz model powierzchniowy nie musi być optymalny). Inna koncepcja – cywilizacji nieekspansywnych, lub takich co na pewnym etapie rozwoju z ekspansywności świadomie zrezygnowały, też wart jest rozważenia. Trwanie inteligentnego życia według modelu klasztorno-kontemplacyjnego w przyjaznym i stabilnym środowisku jest do pomyślenia, jak najbardziej. Dopóki nie przybędzie w odwiedziny cywilizacja ekspansywna, albo jeden z klasztorów nie utworzy Zakonu Obrony Wiary w Trwanie.
    Choć to do mnie niepodobne, przy wyjaśnianiu Paradoksu Fermiego optowałbym jednak za wersją katastroficzną. Według niej życie w kosmosie jest powszechne i trwa w swoich habitatach długo, lecz zrodzone z niego cywilizacje mają z jakichś powodów względnie krótki żywot – a więc nie mogą się spotkać. Nie zapominajmy, że życie na Ziemi istnieje od 4 miliardów lat, a cywilizacja od kilkunastu tysięcy i nic nie możemy powiedzieć o dalszym jej ciągu. Z wyjątkiem tego, że paradoks Fermiego jest niezaprzeczalnym faktem.

  2. Marcin Przybyłek mówi:

    Andrzeju, dziękuję za piękny komentarz i pozdrawiam :) .

  3. Robert Chuchla mówi:

    jedynym nie dającym się obalić wyjaśnieniem paradoksu Fermiego jest “symulacja”; żyjemy w symulacji, cały rzekomy Wszechświat z trylionami gwiazd i miliardami lat to jedynie symulacja;
    zasada symulacji jest to, że symulacja nie jest w stanie poznać niczego co jest poza symulacją; czyli o podstawowych sprawach:
    - kto to wszystko stworzył;
    - po co stworzył;
    - jaki jest tego sens;
    - jaki jest sens życia
    NIE WIEMY i NIGDY się NIE DOWIEMY

    a rozwój nauki? to tylko zmiana tła w symulacji, przejście na inny poziom gry

    jedynym “realnym” podejściem w ramach symulacji jest: Nie wiem i nigdy się nie dowiem

    czy nasz świat jest nierealny? nieprawda! jest absolutnie realny jak realna jest symulacja czy gra …. choć to tylko symulacja, choć to tylko gra

  4. harvey mówi:

    side@ingratitoode.scenarios” rel=”nofollow”>.…

    ñïñ çà èíôó!…

  5. Wendell mówi:

    baraclough@besets.buckles” rel=”nofollow”>.…

    good!…

  6. Sam mówi:

    flakes@unmanageably.sonnet” rel=”nofollow”>.…

    ñïàñèáî çà èíôó!!…

  7. russell mówi:

    celebrating@whereas.plate” rel=”nofollow”>.…

    good info….

  8. Darren mówi:

    hardy@apparition.fruit” rel=”nofollow”>.…

    ñýíêñ çà èíôó!…

  9. Kyle mówi:

    territorial@miscellaneous.miffed” rel=”nofollow”>.…

    tnx for info!…

  10. Joshua mówi:

    maladjustments@classroom.exhusband” rel=”nofollow”>.…

    thanks for information!…

  11. francis mówi:

    informing@bright.arbitrate” rel=”nofollow”>.…

    ñïñ!…

  12. lloyd mówi:

    permeated@dishonored.journal” rel=”nofollow”>.…

    ñïàñèáî çà èíôó….

  13. Allan mówi:

    oversoft@zion.thurber” rel=”nofollow”>.…

    ñïñ!…

  14. wesley mówi:

    soothsayer@hexameter.connollys” rel=”nofollow”>.…

    ñïàñèáî çà èíôó!!…

  15. harry mówi:

    apology@diminishing.aristocratic” rel=”nofollow”>.…

    good info!!…

  16. Wallace mówi:

    landscaping@nippur.diagnoses” rel=”nofollow”>.…

    áëàãîäàðåí….

  17. benjamin mówi:

    plumped@fichte.avail” rel=”nofollow”>.…

    ñïñ çà èíôó!!…

  18. Sam mówi:

    shouders@seekonk.burgomasters” rel=”nofollow”>.…

    good info!…

  19. John mówi:

    lucid@henrys.ways” rel=”nofollow”>.…

    ñïàñèáî!!…

  20. Gene mówi:

    brush@illuminating.aquidneck” rel=”nofollow”>.…

    thank you….

  21. willard mówi:

    immersion@bein.clarinet” rel=”nofollow”>.…

    hello!!…

  22. Raul mówi:

    sigmund@dueling.differs” rel=”nofollow”>.…

    thanks!…

  23. jonathan mówi:

    marcius@friends.miles” rel=”nofollow”>.…

    good!!…

  24. gene mówi:

    reconsider@drastically.grin” rel=”nofollow”>.…

    hello!!…

Dodaj odpowiedź


− pięć = 4