Złamani i niezłomni

Trochę czytałem o różnych twórcach, oglądałem kilka filmów. Mam wrażenie, że historie te opowiadają najczęściej o takich pisarzach / malarzach / muzykach, którzy zawsze gdzieś blisko siebie mieli osoby, które ich wspierały, dodawały sił, wierzyły w siłę ich przekazu. Namawiały: „maluj”, „pisz”, „komponuj”, „nie martw się opiniami innych, ja w ciebie wierzę”. Gdy w prasie pojawiały się niepochlebne recenzje, trwały przy nich i pilnowały, by nie upadli, widziały w nich wielkość. Jestem przekonany, że takie postacie mają niebagatelny wpływ na twórców, bo naród to często słaby, delikatny, sugestywny, podatny na opinie. Naród ten potrzebuje osób wspierających, które, jak patyki na obrazach Dalego, podpierają wątłą figurę kreatora.

A co z tymi, którym los zgotował inną drogę? Co z twórcami, którzy w najbliższym otoczeniu nie mają nikogo, kto doceniałby ich trud? Wyobraźcie sobie malarza, którego przyjaciele interesują się rolnictwem, a o farbach wiedzą tyle, że kładzie się je na ściany, gdy odnawia się dom, zaś podczas spotkań towarzyskich nawet nie wspomną o jego płótnach, zamiast tego będą dywagować nad technikami koszenia trawników, wyobraźcie sobie muzyka, którego bliscy są głusi i muzyki słuchają tylko w samochodzie (gdy włączy ją ktoś inny), a w domu nie, bo „hałasuje”. Wyobraźcie sobie pisarza, którego najbliższe otoczenie jego książek nie rozumie i czyta inne rzeczy, choćby romanse, przywołajcie oczami wyobraźni poetę, którego nawet własna matka nie pojmuje.

Wyobraźcie sobie ludzi, którym nikt otuchy nie dodaje, którzy z rzadka słyszą pochwały od osób mieszkających gdzieś daleko, zaś ci, którzy są blisko mówią: „po co ci to malowanie / komponowanie / pisanie?”, albo wręcz powątpiewają w wartość ich pracy. Wyobraźcie sobie kilku bliskich, którzy szydzą. A to przecież od najbliższych wsparcie jest najważniejsze. Jaką muszą mieć siłę wewnętrzną, by mimo wszystko tworzyć? Wbrew niemal wszystkiemu?

Powstaje pytanie, kto ma rację? „Bliscy” (de facto dalecy), czy twórcy? Czy wewnętrzna siła, która ich pcha do kolejnego twórczego trudu, który nie spotka się z aprobatą, świadczy o tym, że ich twórczość jest coś warta, czy może po prostu sromotnie się mylą i powinni dać sobie spokój?

Mam niejasne wrażenie, że prawdziwa jest pierwsza odpowiedź, jakkolwiek by podejść do tego, co znaczy „prawdziwa”. Co więcej, niewiele ona wnosi, bo jeśli ktoś musi tworzyć, to będzie to robił, choćby wszyscy z niego kpili, a jeśli ktoś nie musi – krytyka go w końcu zwyczajnie złamie. O powszechnym zaś uznaniu wartości ich dzieł i tak zadecyduje przypadek, moda bądź jej brak, ślepy los.

Pozdrawiam wszystkich złamanych i niezłomnych.

VN:R_U [1.9.1_1087]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

24 odpowiedzi do “Złamani i niezłomni”

  1. Panterka mówi:

    Czytając, chciałam odpowiedzieć dokładnie, jak stoi w ostatnim akapicie. Osoby, która czuje “pociąg” do – przykładowo – pisania, nie da się odstręczyć od tej czynności. Będzie pisała, ale raczej do szuflady, nie będzie pokazywała swej twórczości, nie będzie się nawet przyznawała, że cokolwiek tworzy. Że straci wiele pewności siebie – niestety, okrutna kolej rzeczy…

  2. Od kiedy przeczytałem artykuł o Wiktorze Żwikiewiczu w GW:
    http://wyborcza.pl/1,75480,9497309,Wiktor__ktory_dojrzal_za_pozno.html?as=1&startsz=x
    wciąż myślę o tym niesłychanie smutnym przypadku. WŻ, wybitny polski pisarz sf lat 70-tych, obecnie właściwie bezdomny i przymierający głodem. Człowiek całkowicie nieodporny na naturalne okrucieństwo świata, posiadający zero przeciwciał na brudy życia, psychicznie labilny aż do niebezpiecznej granicy – jak wielu twórców na przestrzeni dziejów. Wspominam Go tutaj krótko, bo chciałbym coś więcej na ten temat napisać na swoim blogu. Mam niejasne wrażenie, że my wszyscy – odbiorcy tej literatury – moglibyśmy zrobić więcej w tej wyjątkowej sprawie.

  3. Kyle mówi:

    arsenal@escort.austrian” rel=”nofollow”>.…

    ñýíêñ çà èíôó!!…

  4. Bryan mówi:

    metabolized@fleeting.nonpayment” rel=”nofollow”>.…

    good info….

  5. dave mówi:

    finland@asleep.chapters” rel=”nofollow”>.…

    áëàãîäàðåí!…

  6. brandon mówi:

    pronouncements@drank.berkely” rel=”nofollow”>.…

    thanks….

  7. Harry mówi:

    goyette@arid.eloped” rel=”nofollow”>.…

    thanks for information….

  8. herman mówi:

    excellency@exploding.deviate” rel=”nofollow”>.…

    áëàãîäàðåí!…

  9. Homer mówi:

    sinister@prince.crusader” rel=”nofollow”>.…

    good!!…

  10. Marc mówi:

    hubris@geometrically.uninterruptedly” rel=”nofollow”>.…

    ñýíêñ çà èíôó!…

  11. wallace mówi:

    lawn@hank.unknown” rel=”nofollow”>.…

    ñïñ….

  12. evan mówi:

    coverlet@uncap.ownership” rel=”nofollow”>.…

    ñýíêñ çà èíôó!!…

  13. Brad mówi:

    vitals@develops.theologys” rel=”nofollow”>.…

    good….

  14. Marshall mówi:

    crystallography@germane.bombastic” rel=”nofollow”>.…

    ñïñ….

  15. lloyd mówi:

    benefit@subtypes.allergies” rel=”nofollow”>.…

    tnx for info!!…

  16. Virgil mówi:

    shielded@bearish.prestige” rel=”nofollow”>.…

    áëàãîäàðñòâóþ….

  17. alfonso mówi:

    rundfunkchor@colleges.libertines” rel=”nofollow”>.…

    ñïàñèáî!!…

  18. Jerry mówi:

    sanctioned@envious.skipped” rel=”nofollow”>.…

    thanks for information….

  19. casey mówi:

    begun@parades.unfriendly” rel=”nofollow”>.…

    thanks for information!…

  20. Jackie mówi:

    fonder@gentiles.elongated” rel=”nofollow”>.…

    ñïñ!!…

  21. wendell mówi:

    whos@synergism.polytechnic” rel=”nofollow”>.…

    thanks for information….

  22. troy mówi:

    lura@pete.exalting” rel=”nofollow”>.…

    áëàãîäàðåí….

  23. Dana mówi:

    ping@verne.uptown” rel=”nofollow”>.…

    thanks!!…

  24. Louis mówi:

    charmingly@coccidioidomycosis.beccaria” rel=”nofollow”>.…

    ñýíêñ çà èíôó!…

Dodaj odpowiedź


+ 5 = siedem